Bułki z kapustą i grzybami

Białoruskie Smaki Podlasia
Już dziś w „Białoruskich smakach Podlasia” kolejna wariacja o cieście drożdżowym. Tym razem bułeczki drożdżowe, jednak nie na słodko, a z grzybami – smakowitymi borowikami zbieranymi własnoręcznie przez Panią Joannę Kiryluk z Białowieży, która pełni także funkcję przewodnika turystycznego. Odcinek jest bardzo rodzinny, ponieważ występuje tu także mama Pani Joanny – Pani Katarzyna Szpakowicz – zajmująca się zielarstwem i ziołolecznictwem, która sztuki tej nauczyła się z kolei od swojej mamy. Opowie nam ona zaletach medycyny naturalnej i zachęci do zbierania ziół. Zapraszamy do oglądania!

Z drożdży i cukru robimy rozczyn uważając przy tym, by nie dać zbyt dużo cukru, ponieważ nasze bułeczki nie mają być zbyt słodkie, a raczej wytrawne. W trakcie mieszania dodajemy odrobinę mleka i mąki – na początku ciasto będzie miało dość rzadką konsystencję, jednak nie należy się tym przejmować. Wlewamy olej oraz jajka i w dalszym ciągu podsypujemy mąką. Masę solimy. Kiedy ciasto zgęstnieje, zaczynamy wyrabiać je ręką. W zależności od jego konsystencji możemy dolać jeszcze odrobinę mleka. Ciasto wyrabiamy ok. 10 min. do momentu aż będzie elastyczne i odstawiamy na ok. 20 min. w ciepłe miejsce aż podwoi swoją objętość.

W tym czasie wykonujemy farsz. Będzie nam potrzebna cebulka, którą kroimy w kostkę, a następnie podsmażamy na oleju. W dalszej kolejności bierzemy kapustę, która również kroimy w kostkę. Głównym składnikiem farszu są jednak aromatyczne prawdziwki zebrane i wysuszone zeszłej jesieni. Takie grzyby najpierw moczymy, a później odgotowujemy. Grzybki również kroimy w kosteczkę, trochę drobniejszą, i razem z kapustą wrzucamy do rondla, gdzie smaży się cebulka. Farsz doprawiamy.

Kiedy farsz jest gotowy bierzemy nasze ciasto, które zdążyło już podrosnąć i kroimy je na drobne kawałki. Z każdego fragmentu robimy „placuszek” i nakładamy na niego farsz. Całość zawijamy. Tak powstałe bułeczki układamy na blachę posmarowaną wcześniej olejem, aby było postnie. Bułeczki układamy dosyć luźno, by miały miejsce na podrośnięcie. Aby tradycji stało się za dość, blaszkę wkładamy do pieca opalanego drewnem na ok. 40 min. Bułeczki Pani Joanny bardzo smakowały naszym operatorom, Wy również podzielcie się nimi z bliskimi!

Zadanie zrealizowane dzięki dotacji Ministra Administracji i Cyfryzacji.
Zrealizowano przy wsparciu finansowym Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podlaskiego w Białymstoku.